Marzenie o własnym miejscu
Był taki czas, że marzyliśmy o czymś naszym.
O własnym mieszkaniu.
Nie wynajmowanym, nie pożyczonym, nie cudzym.
Tylko naszym. Z naszymi ścianami, z naszym łóżkiem, z naszym porządkiem
i z naszym nieporządkiem. Z miejscem na życie.
Wtedy jeszcze moja dziewczyna, dziś żona, była ze mną w tym marzeniu. Wspólnie przeglądaliśmy ogłoszenia, wspólnie chodziliśmy na spotkania. Wspólnie też doszliśmy do punktu, w którym większość ludzi trafia- kredyt hipoteczny.
Decyzja- kredyt hipoteczny
Nie mieliśmy gotówki, ale mieliśmy chęć i decyzję: chcemy być na swoim.
A świat wokół mówił jedno: „Każdy bierze kredyt. Tak to dziś wygląda. To normalne. Bez tego się nie da.”
Słuchając tego głosu, też w końcu poszliśmy tą drogą.
Kredyt po naszemu- decyzja bez pośpiechu
I wtedy zaczęło się to, co dla mnie- z moim doświadczeniem pracy w korporacji,
w dziale zakupów- było zupełnie naturalne.
Nie szukaliśmy doradcy, który „załatwi wszystko”. Nie chcieliśmy kogoś, kto podejmie decyzje za nas.
Zamiast tego postanowiliśmy: zrobimy to po swojemu. Po prostu. Sami.
W codziennej pracy nauczyłem się, że wszystko trzeba porównywać jak jabłko do jabłka. Tylko wtedy masz punkt odniesienia. Tylko wtedy wiesz, czy oferta naprawdę jest dobra. A jeśli tego nie zrobisz- nigdy nie dowiesz się, ile przepłacasz.
Analiza ofert i wybór banku
Zaczęliśmy więc chodzić po bankach. Umawialiśmy spotkania.
I od razu zostaliśmy wrzuceni w świat dziwnych pojęć, języka pełnego skrótów
i wskaźników, których wcześniej nie znaliśmy.
Każdy bank mówił po swojemu. Nie rozumiałem prawie nic. Ale czułem, że to za duże pieniądze, by tylko przytakiwać.
Drążyłem temat. Pytałem. Czytałem.
I co ciekawe- czym dłużej trwały te rozmowy, tym lepsze warunki dostawaliśmy.
Nie działaliśmy pod presją. Spokojnie analizowaliśmy każdą propozycję.
Po kilku tygodniach rozmów wybraliśmy najkorzystniejszą ofertę jednego z banków.
Nawet ostatniego dnia, przed podpisaniem, jeszcze obniżyli nam marżę.
Decyzję podjęliśmy wspólnie i z pełnym przekonaniem- to była dobra decyzja.
Sześć lat spłaty i… zaskoczenie
Minęło sześć lat.
Sześć lat regularnych rat.
Sześć lat, kiedy każdego miesiąca pieniądze schodziły z konta i szły „na mieszkanie”.
I nagle- pewna rozmowa, która wszystko zmieniła.
Spotkanie, które zmieniło wszystko
Spotkaliśmy się ze znajomymi.
Rozmawialiśmy o przyszłości, planach wakacyjnych, inwestycjach i innych kwestiach. Nagle niespodziewanie w pewnym momencie kolega wyciągnął kartkę i pokazał mi coś, czego nigdy wcześniej nikt mi nie tłumaczył.
Jak działa wcześniejsza spłata kredytu.
Co się dzieje, gdy zamiast czekać 30 lat, sam zaczniesz działać.
Rzeczywistość kredytowa- zaskakujące proporcje
Na tej kartce zobaczyłem liczby.
I okazało się, że choć od sześciu lat regularnie spłacamy kredyt, to… spłaciliśmy zaledwie część kapitału.
A zdecydowana większość naszych pieniędzy- to były odsetki dla banku, których spłata z każdym miesiącem znacząco się zwiększała co powodowało znaczne zasilenie banku, kosztem swojego kredytu.
Rata: 1760 zł
Kapitał: ok. 300 zł
Odsetki: ok. 1460 zł
Moja metoda- kartka, długopis, zakreślacz
Po tej rozmowie wróciliśmy do domu.
Usiadłem z kartką, długopisem i zakreślaczem.
Zacząłem analizować nasz kredyt. Zaznaczałem: ile z raty to kapitał, ile to odsetki, ile mogę nadpłacić i co się stanie, jeśli to zrobię.
Obliczenia były jednoznaczne- warto.

Aplikacja to narzędzie- ale decyzja zaczyna się na papierze
Wiem, że dziś wszystko dzieje się w aplikacjach i systemach bankowych.
Ale zanim kliknę „nadpłać”- siadam i rozpisuję wszystko na papierze.
To daje mi nie tylko kontrolę, ale i prawdziwe poczucie sensu. Bo widzę czarno na białym, co się zmienia.
To, co najważniejsze- widać na dole
Najważniejsze jest to, co dzieje się na dole harmonogramu.
Jak zmniejsza się ilość rat (1 kolumna)
Jak zmniejsza się całkowita kwota kredytu. (3 kolumna)
Jak zwiększa się część spłaconego kapitału (4 kolumna)
Jak zmniejsza się finalna kwota odsetek (5 kolumna)
To są prawdziwe oszczędności.
Poniżej widać jak u mnie wygląda sytuacja.
Cyklicznie nadpłacając kredyt już widać, że na całości zaoszczędziłem około 76 tys zł, wpłacając już łącznie 19 tys zł. Okres kredytowania na tamten czas skrócił się o 53 miesiące czyli prawie 4,5 roku.


Ile zyskujesz?
Przy tej samej racie- możesz mieć większy wpływ, niż Ci się wydaje.
Przykład:
- Nadpłacasz 400 zł → oszczędzasz ok. 1600 zł
- Nadpłacasz 1600 zł → oszczędzasz nawet 6400 zł

Znasz lokatę, która daje taki zwrot? Bo ja nie 😉
Pobierz harmonogram przed i po nadpłacie
W większości aplikacji bankowych znajdziesz harmonogram w zakładce „Szczegóły kredytu” lub „Dokumenty”.
Pobierz go przed i po nadpłacie.
Porównaj. To zmiana, która dzieje się na Twoich oczach.
Masz prawo nadpłacać kredyt- potwierdza to Trybunał
Nie daj się zbyć.
Masz prawo nadpłacać kredyt, nawet jeśli ktoś mówi, że nie możesz.
✅ Wyrok TSUE C-383/18 z 11 września 2019 r. jasno to potwierdza:
Nadpłacanie kredytu jest możliwe, niestety wiele banków wprowadza takie konstrukcje by to zadanie wymagało dosłownie poświęcenia jak np. przyjazd do siedziby czy pisanie wniosków. Są jednak takie banki jak np. PEKAO gdzie bez problemu w aplikacji można to wykonać w kilka sekund.
Ograniczenia w umowach? Tak, ale czasowe
Niektóre banki stosują zapisy, które ograniczają możliwość nadpłaty w pierwszych latach kredytu.
Ale po tym okresie- możesz działać bez przeszkód.
Skracanie okresu kredytowania- nasz wybór
My zdecydowaliśmy się na skrócenie okresu kredytowania, zamiast zmniejszania raty.
To była wspólna decyzja z żoną.
I do dziś wiem, że to była najlepsza inwestycja, jaką zrobiliśmy.
Kredyt to coś, na co masz wpływ już dziś
Nie ma lepszej inwestycji niż ta, która zmniejsza Twoje zobowiązania.
To nie jest teoria. To praktyka.
A Ty?
Masz kredyt?
Wiesz, ile z raty to kapitał, a ile odsetki?
Nie musisz nikogo słuchać.
Nie musisz ufać doradcom ani finansowym guru.
Wystarczy, że weźmiesz kartkę i policzysz.
Zacznij działać świadomie.
Spotkanie, które zmieniło podejście do kredytu
Wystarczyło jedno spotkanie.
Może Twój moment właśnie nadszedł.
Inny przykład poniżej.

Jeśli uważasz, że ta treść jest wartościowa- zostaw komentarz.
Jeśli chcesz być na bieżąco z kolejnymi wpisami- zostaw swojego maila klikając ,,chcę być na bieżąco”
Masz kredyt hipoteczny i chcesz sprawdzić swoją sytuację?
Przygotowałem osobną stronę, na której prostym językiem pokazuję, od czego zacząć, jeśli rata wzrosła albo zastanawiasz się nad nadpłatą lub zmianą banku.
Znajdziesz tam kalkulator nadpłaty, porównanie refinansowania, symulator wpływu zmiany oprocentowania na ratę oraz prostą ścieżkę krok po kroku — bez konieczności znajomości bankowego języka.
